HomeGalerieRelacjeRoznosci
2005.12.24
Życzę udanych Świąt i wszelakiego urodzaju :)

2005.12.18
Wybrałem się z Andrzejem Sławińskim na lody w King's Creek, w Kananaskis. Udany dzień pomimo, że temperatura poniżej minus 20 i dziaby nie siadały "jak w masło".
Well, zima w Kanadzie.

2005.10.15
Kilka fot z cztero-dniowego hajku w rejonie najwyższego szczytu kanadyjskich Gór Skalistych - Mount Robson (3954 m npm). Pierwsza część do jeziora Berg a potem na przełęcz Snowbird. 32 kilometry w jedną stronę, różnica wysokości 1650 metrów. Piękny szlak, łatwa nawigacja, cudowne widoki na Robsona, i nie tylko. Trzeba rezerwować miejsca na kampingach ponieważ wydają ograniczoną ilosć zezwoleń. Polecam, zwłaszca jesienią.

2005.09.10
Parę zdjęć z "weekendowego" wspinania. Wybraliśmy się na żebro (II 5.6) Mount Blane (2993 m npm.) w Kananaskis. Droga niezbyt trudna ale dość długa i diabelnie krucha.
Długi i gorący dzień. Napocił się człowiek jak cholera.

2005.08.20
"Wariackie Szlaki" wyróżniono tytułem "Strony Tygodnia" (tylko tygodnia ! :))) na belgijskiej stronie podróżniczej "Jo's Travel Bytes".

2005.08.15
W ubiegłym roku plany solowego wejścia na Mount Sir Douglas (3406 m npm) w Kananaskis pokrzyżowały mi niedźwiedzie i beznadziejna pogoda. Tym razem poszło lepiej. Dwa dni, z biwakiem pod wantą i horrorem "rozsypującej" się góry. W górę i w dół bez "sznurka" (trochę "zastanawiały" mijane stanowiska zjazdowe, oh well).
Poniżej parę fot.

2005.07.25
Wypad do Wooley Creek i plany wejścia na dwa "honorne" i wysokie szczyty (Mount Wooley - 3405 m npm i Diadem Peak - 3371 m npm) pokrzyżowała mi (surprise, surprise) pogoda. Lało, wichura rozrywała mój sfatygowany namiocik, a potem spadł śnieg. Nie było sensu pchać się w świeże lawiniska. W drodze powrotnej "interesująca" przeprawa przez wezbraną, rwącą i cholernie zimną rzekę Sunwapta (woda do połowy ud, a namoknięty i diabelnie ciężki wór przywalał).

2005.07.17
"Padł" Mount Kidd (2958 m npm, różnica wysokości - 1350 m) w Kananaskis. Duża różnica poziomów na stosunkowo niewielkim dystansie, więc można dostać zadyszki. Dolna część wielkim żlebem omijając uskoki i wodospady po półkach. Górna część to (nie może być inaczej w Rockies) strome, mordercze piargi (wiosną piargi przykryte śniegiem więc łatwiej ale lawiniasto. Trzeba uważać). Fun !

2005.06.01
Wyszedłem na Mount Rundle (2949 m npm, różnica wysokości - 1570 m). W sezonie dość popularny szlak w rejonie Banff'u. Południowe wystawienie i osypujące się piargi (można się na śmierć w nich zarypać) powodują, że chce się pić. Namawiam do zabierania sporej ilości płynów, szczególnie w słoneczne dni :). Z piku niezłe widoki na kanadyjskie Zakopane i okolice.

2005.05.05
Poniżej parę fot z Kuby. Po latach zaniedbania Hawańska starówka jest przepięknie odrestaurowywana. Zainteresowanym wizytą radzę się pośpieszyć zanim Fidel umrze i amerykanie rozkradną i zrujnują ten piękny kraj.

2005.04.03
Tydzień temu robiłem (poraz "setny") trawers Yamnuski w Górach Skalistych. Różnica poziomów 900 metrów, sporo śniegu na grani. W zejściu, przy trawersowaniu pod słynną (350 metrów) południową ścianą natknąłem się na parę gości skaczących ze ściany ze spadochronami. Nie da się ukryć, niektórzy mają jaja!

2005.01.01
Udanego roku 2005! Pozdrawiam.
HomeKontaktKsiazka GosciGora Strony